0
Lifestyle

Fale przebudzenia kundalini

W ostatnich dwóch  tygodniach doświadczyliśmy kolejnej fali promieniowania kosmicznego, które było wyższe od poprzednich. Moje ciało początkowo było mocno rozwibrowane, jeszcze bardziej niż zwykle. Czułam jakby energia od Ziemi wpływała przez stopy i nogi do mojego ciała potężnymi strumieniami, kumulowała się w kości krzyżowej. Kiedy dość jej się skumulowało, nastąpiło kolejne przebudzenie kundalini. Ciało weszło w podwyższoną temperaturę, mam na myśli odczucie palenia na skórze i kręgosłupie. Potężna dawka energii, która skumulowała się w kości krzyżowej rozpoczęła się podróż w górę, nie był to szybki strzał jak to często bywało, ale bardzo powolny precyzyjny ruch rozpychania rdzenia kręgowego i kręgosłupa. Tak jakby ktoś nadmuchiwał podłużny balon, który z każdym dmuchnięciem rośnie w górę i rozszerza się.

Takich fal w ostanim czasie było sporo, jedna po drugiej, została pobudzona energia naszych Dusz do jeszcze intensywniejszego wcielania się w ciało. Na tą chwilę właściwie codzienne kilka razy dziennie wznosi się moja energia kundalini i każde kolejne coraz bardziej intensywne.

W związku z pobudzeniem energii kundalini, która za każdym razem kiedy się wznosi podnosi swoje wibracje transformuje się cały układ nerwowy, uczucie palenia, jakby nerwy płonęły. Uczucie potężnego gorąca , drgawki bardzo silne czasami.

W ostatni weekend doświadczyłam jeszcze większego otwarcia serca na nowych poziomach. Zeszły kolejne impulsy do wkraczania w jedność. Moje doświadczenie jedności sięgnęło zenitu. Błogość, jedność, która stała się moją codziennością od sierpnia. Kiedy doświadczyłam Unii mojej Duszy z Ciałem spotęgowała się niespodziewanie w wyniku spotkania osoby, która patrzyła na mnie w sposób, który jest nie do opisania. Kiedy poddałam się całkowicie, puściłam kontrolę – Ego, które nie bardzo chciało wejść w to doświadczenie, i zanurzyłam się w te Oczy, doświadczyłam jedności z inną Istotą (do tej pory ta jedność najmocniej objawiała się głównie w towarzystwie natury). To doświadczenie wprowadziło moje ciało w fale błogości, które  trwają i trwają…. Jednocześnie moje odczuwanie zintensyfikowało się bardzo, ale to bardzo mocno. Kiedy łączę się z Matką Ziemią fale miłości wypływają z mojego serca, powodując jeszcze większą błogość. Niebo maluje dla mnie obrazy pełne zachwytu, a moje serce karmi je swoją energią.

Nie przypuszczałam, że może być jeszcze intensywniej :), ale wygląda na to, że może być z każdą kolejną chwilą 🙂

Przytulam Was w Błogości

Dorota Ewa Gołach

www.blissjoy.pl

A tu jeszcze w języku światła „Cosmic Union”

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply