0
Lifestyle

„Szumy” w uszach

Szumy w uszach, w sumie słyszałam odkąd pamiętam.  Jednak zaczęłam zwracać na nie uwagę kilka lat temu. Przyszło rozpoznawanie różnych częstotliwości i sądziłam, że to mogą być po prostu dźwięki promieniowania wysyłanego przez wi-fi i inne dziwne urządzenia.

Przyszedł moment, kiedy zdałam sobie sprawę, że to, co słyszę może wypływać z zupełnie innego źródła. Oglądałam jakiś filmik Lisy Transcendace Brown, która opowiedziała, o tym, że kiedy zaczęła słyszeć częstotliwości nosiła zatyczki do uszu, by słyszeć je głośniej. Po zmianach częstotliwości które słyszała, rozpoznawała zmiany wibracyjne, które się zadziewają, promieniowanie gamma, i różne inne rzeczy. Postanowiłam przyjrzeć się tematowi. Postanowiłam zacząć przysłuchiwać się tym częstotliwościom. 

I w Sierpniu, kiedy moja szyszynka aktywowała się bardziej zaczęłam słyszeć te wibracje głośniej niż dźwięki otoczenia, co prawda lewym uchem, ale było to dużo głośniejsze niż wszystko inne w okół mnie. To słyszenie powodowało u mnie zmiany w funkcjonowaniu mózgu, na poziomie nerwowym, w pracy półkul. Słysząc je tak głośno musiałam wytężać się, by słyszeć co mówią do mnie ludzie. To dawało nowe postrzeganie, widziałam wyraźniej niż zwykle oprogramowania innych osób, które przychodziły na sesje. Nowa synchronia na poziomie fal mózgowych, która pozwala rozpoznawać rzeczy poza słowami w przestrzeni fraktalnej.

Z czasem dźwięki zaczęły się wyciszać nieco, nie mniej słyszę je non – stop. Po czasie aktywowało się kolejne ucho – czy może raczej promień wychodzący z szyszynki. Słyszę wyraźnie dwoma uszami.

Zaczęłam być w słyszeniu tych częstotliwości w każdej chwili, obserwując zmiany. Oto moje obserwacje.

Wsłuchiwanie się w te „szumy”- różne częstotliwości powoduje, że dostrajamy działanie układu nerwowego do zupełnie innych wibracji i relaksujemy go. To powoduje przestrajanie mentala. To znaczy, że jeśli ich nie słyszysz to jesteś w głowie, w Ego, w braku połączenia, w oddzieleniu. Kiedy słuchasz Ego dostrajasz szyszynkę do jego częstotliwości, czyli wibracji 3/4 Wymiaru. Wystarczy skupić się na wsłuchiwaniu się w częstotliwości słyszalne z wewnątrz Twojego Ciała na te tzw. Szumy. Zaczynasz przestrajać szyszynkę na odbiór wibracji Twojej Duszy, na odbiór energii źródła, która jest w Tobie. Układ nerwowy zaczyna się odprężać, relaksować. Odpręża się całe ciało, powodując, że możesz być w sercu przez cały czas.

Dodatkowo słyszenie ich staje się wskazówką, informacją do rozpoznawania zmian, które dzieją się w Tobie a jednocześnie w całym Wszechświecie.

W ostatnim czasie od końca września te częstotliwości podniosły się niewyobrażalnie i podnoszą się cały czas. Mnie osobiście słuchanie ich pomaga przestrajać się fizycznie z większą lekkością, pomaga w uwalnianiu programów, pomaga być w swojej najwyższej dostępnej wibracji na ten moment.

Przytulam 

Dorota Ewa Gołach

www.blissjoy.pl

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply