0
Lifestyle

Sny, świadome śnienie, inne linie czasowe i podróże….

Z czasem w trakcie naszej ewolucji sny stają się tak żywe i prawdziwe jak nasza rzeczywistość, a czasem nawet bardziej !
Sny, ich jakość i znaczenie różnią się na różnych etapach naszego rozwoju i poszerzania naszej świadomości. Pamiętam, że jako dziecko regularnie wychodziłam z ciała, miałam fizyczne i emocjonalne odczucia w trakcie trwania snu. Czułam też wyraźnie moment wychodzenia z ciała i wracania do niego. Jako dziecko nie byłam tego świadoma, tego czym to jest, we śnie często lewitowałam, unosiłam się w powietrzu a moje ręce stanowiły moje skrzydła które unosiły mnie do góry, z ciała. Poruszając skrzydłami, rękami we śnie wychodziłam z ciała, widziałam jak unoszę się nad budynek w którym śpię, tylko tyle z reguły nie była to noc tylko dzień, latałam i robiłam różne ciekawe rzeczy. Wolałam spać, chodzenie do szkoły bycie w tym ograniczonym świecie, gdzie latanie nie było możliwe nudziło mnie….
Z czasem, kiedy weszłam w tzw. duchowość, byłam już wtedy dość duża po 30 roku życia, mój przyjaciel, Guru jogi (taki tytuł otrzymał u swojego nauczyciela) powiedział czas byś zaczęła OBE – wychodzenie z ciała. Podążałam za jego instrukcjami, bardzo się starałam, i niewiele z tego wychodziło. Przy okazji podam jego instrukcje, bo być może komuś będą pomocne. Otóż jego zalecenia były takie: leż bez ruchu, całe ciało musi być kompletnie zrelaksowane, jesteś bez myśli pustka w głowie, w pewnym momencie ciało zdrętwieje a Ty wyjdziesz poza nie, może jednocześnie nim telepać, mogą pojawić się głośne dźwięki. Co nieco z tego co opisałam doświadczyłam, zadziało się. Miałam spotkanie z Plejadianami Syrianami, towarzyszyły temu silne wyładowania energii w domu, trzaski, uczucie jakby kawał wielkiego betonu spadał na łóżko. Nie mniej ten sposób wymagał ode mnie dużo wysiłku. Któregoś razu zjadłam muchomory, duch grzyba pokazał mi wizję, gdzie jestem w piwnicy, i zaczynam wychodzić ze swojego ciała, zobaczyłam jak zaczynam unosić się ponad swoje ciało, poczułam to wrażenie fizycznie w sobie, jakie to jest uczucie, co moje ciało w naturalny sposób wówczas robi, lecz moja dorosłe Ego wiedziało już, że wychodzę z ciała i się przestraszyło! Zawróciło mnie z lęku! Poczułam nieprzyjemne trzepniecie ciałem, uczucie jakby spaść z dużej wysokości, które wstrząsa całym ciałem, bardzo nieprzyjemne – powrót do ciała fizycznego. Wtedy podziękowałam amanicie muscatarii za to doświadczenie, bowiem przypomniała mi że wychodzenie z ciała mam we krwi. W dzieciństwie działo się to co dziennie, noc w noc miałam te odczucia wychodzenia i powrotu do ciała fizycznego. A ja sądziłam, że musze się tego nauczyć , hihihihihi….. Tu wszystko jest przewrotne, pewne rzeczy są dla nas zupełnie naturalne, a Ego próbuje wmówić, że trzeba się czegoś uczyć.
Od tego czasu podróżuję z lekkością i część mojej świadomości pozostaje w ciele cała reszta mnie doświadcza poprzez moje ciało innych światów. A to jest niezłe wyzwanie dla Ego, które lubi wszystko co pochodzisz , doświadczenia innych wymiarów rzeczywistości, negować i odrzucać.
Od kilku lat doświadczam bardzo realnych snów, czuje smaki, zapachy, czuje wszystko to, co dzieje się w trakcie śnienia z niezwykłą wyraźnością poprzez moje ciało fizyczne. Mało tego, z reguły pamiętam wszystko bardzo wyraźnie w każdym szczególe. I na początku dziwiło mnie to trochę. Po 3 latach od kiedy śnię w tak wyrazisty sposób gdzieś w necie odnalazłam Lisę Trancendace Brown, i to odmieniło moje rozumienia śnienia. Lisa mówi o tym, że nasze sny w pewnym monecie rozwoju to nasze inne linie czasowe. To mnie olśniło zaczęłam obserwować śnienie z innej perspektywy jako moje inne rzeczywistości. I to ma naprawdę sens, kiedy śnisz i czujesz wyraźnie wszystko swoim ciałem fizycznym i emocjonalnym, to dzieje się naprawdę, tylko w innej lini czasowej. Sny bywały przeróżne….
Pewnego razu, drzemka w ciagu dnia, śnię, pełna świadomość tego, że śnię, sen we śnie. Leżę w swoim łóżku, widzę pokój wszystko dokładnie takie jakie jest w realu, przychodzą moje koty. Todziu zaczyna na mnie robić siusiu !!! A ja we śnie nie mogę się ruszyć, jestem sparaliżowana, pełna świadomość kot na mnie szcza a ja nie mogę wykonać żadnego ruchu ciałem fizycznym, gadam do kota, on ma to w dupie, kończy swoje i wychodzi przez okno, gubi się, na zewnątrz budynki wyglądają się inaczej wyglądać niż tu i teraz, widzę że się gubi, że gonią go inne koty, chcę pomóc ale wciąż nie mogę, we śnie ani w realu ruszyć sowim ciałem. Doświadczenie wielu realności naraz. To się przytrafiło. I wiem, że przytrafia się innym.
Śmiem twierdzić, że jest to rodzaj jakiejś inicjacji dla świadomości by wyszła z linearności jednego świata, jednego wymiaru rzeczywistości.
Kiedy obudziłam się, tzn. kiedy moglam już ruszyć ciałem, okazało się, że kot wcale nie potraktował mnie jak kuwetę, jedynie był wtulony w to miejsce Jednak wszystko co się wydarzyło wraz z odczuciami w ciele i emocjach pamiętałam wyraźnie jakby stało się przed chwilą w realu.
W pewnym momencie naszej ewolucji zaczynamy rozumieć, że sen to nie sen, że sen to zwyczajnie doświadczanie innych naszych rzeczywistości, lini czasowych i wymiarów w których egzystujemy, które utrzymujemy swoją świadomością. A te bywają naprawdę różne. Jedne są bardzo świetliste i bajkowe zupełnie nie z tego świata, inne ciemne, gęste i wręcz demoniczne. Inne świetliste i tak odjechane, że zupełnie trudno je opisać naszym językiem. Wszystko to jest naszym doświadczaniem różnych naszych realności, które utrzymujemy swoją świadomością.
W niektórych etapach czas śnienia staje się aktywacją dla naszych ciał fizycznych i świadomości w tym realu, dostajemy informacje, kody, doświadczamy rzeczy, które według Ego są niemożliwe, niemożliwe w tej rzeczywistości. Dzięki tym doświadczeniom we śnie, które pamięta Twoje ciało, te rzeczy są możliwe w Twoim ziemskim realu, zakotwiczasz je tu w materii..
Inne doświadczenia senne stanowią etap oczyszczania, uwalniania zaburzeń w przepływie energii Twojej własnej świadomości, uwalniają oprogramowania które toczą się w innych liniach czasowych (przeszłych, przyszłych, równoległych).Dzięki temu wraca Twoja Moc Twoja Energia do Twojego Tu i Teraz w tym realu. To jest zamykanie lini czasowych.
Te etapy w naszych procesach ewolucji, gdzie dużo śpimy i mało pamiętamy, kiedy się budzimy jesteśmy zmęczeni i nie wyspani, pomimo długiego śnienia, te etapy są oczyszczaniem i zamykaniem lini czasowych wibrujących z poziomu oprogramowań, które w danym czasie oczyszczasz, przerabiasz, które właśnie uwalnia Twoje Ciało.
Te wszystkie, które są mocno odjechane, bajkowe, magiczne, niezwykłe stanowią aktywację i doświadczenie innych wyższych wymiarów w Twojej rzeczywistości.
Jedyne co radzę w tym temacie to po prostu obserwacja, siebie na wszystkich poziomach, co dane doświadczenie wniosło do Tu i Teraz, do ewolucji Twojej świadomości i ciała. Kiedy obserwujesz sam wyciągasz wnioski, te wszystkie rzeczywistości są stworzone przez Ciebie, więc Ty je potrafisz zrozumieć i w pełni poczuć, nikt inny tego nie zrobi, żaden sennik, i bron boże sennik. To Twoje symbole, Twoje emocje, Twoje kreacje rzeczywistości i tylko Ty, i jedynie Ty masz do nich pełny dostęp.
Proponuje jedynie otwarcie się na to że sen, doświadczanie snu jest tak samo realne jak bycie poza snem. W moim rozumieniu nasze Dusze w zasadzie NAD Dusze nie śpią, są w ciągłym doświadczeniu tylko tyle, że zupełnie innych rzeczywistości.
I tu otwiera się całe nowe pole do pracy ze sobą, nasze Dusze są jak całe Wszechświaty, które utrzymują różne nasze rzeczywistości swoją energią. I to są nasze kreacje, czasami paskudne i nieprzyjemne, czasami błogie, bajkowe i odjazdowe. We śnie mamy dostęp do nich, do tego wszystkiego co blokuje nam programowanie Ego. Mając tą świadomość możemy zamykać te rzeczywistości które wibracyjnie nam nie odpowiadają, które utrzymują też tu w ziemskim realu pewne doświadczenia, Przed snem możesz dawać intencję na zamknięcie lini czasowych wszystkich tych, w których aktywny jest dany program mentalny czy emocjonalny, ten z którym parasz się w danym momencie. Działa to mega szybko i skutecznie. Przy takich pracach czasem zupełnie nic nie pamiętam i jestem rano zmęczona , jakbym zrobiła maraton, innym razem pamiętam wszystko, widząc cały schemat danego programu.
Kolorowych snów
Przytulam
Dorota Ewa Gołach

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply