0
Lifestyle

Transformajce grudniowo-styczniowe, oczyszczanie męskich wzorców energii, aktywacja nowych kodów kreacji….

Cały grudzień dzień w dzień przechodziliśmy intensywne aktywacje, schodziły kody naszych dusz, kody jedności, plazmiczne, fotoniczne i krystaliczne. Był to czas potężnego oczyszczania, który trwa…
W przesilenie zimowe zeszły nowe kody kreacji, kreacji z poziomu jedności, czystości i bezwarunkowej miłości. Te jakości energetyczne, na dobre zakotwiczyły się w siatkach Ziemi w zeszłym tygodniu 11.1.2019.
I o co w tym chodzi?
Otóż manifestacja jest związana z męską energią. Energią działania, energią ukierunkowaną na cel, na jego realizację. I właśnie energie męskie w nas czyszczą się intensywnie od końca grudnia.
Rzeczywistości 3 i 4 wymiaru oparte są na dualności i kontroli. Kontrola to jeden z programów bardzo silnie zakotwiczonych w męskiej energii i bardzo jasno widoczny w systemie, w którym funkcjonują Ziemianie. Kontrola oddziela i funkcjonuje na oddzieleniu. Utrzymuje dualistyczny stan, oparta jest o emocję lęku, strachu, którego w polu jedności nie ma. Męska energia też odpowiada za utrzymanie zdrowych granic i ochronę. Więc i te programy związane z budowaniem i utrzymywaniem swoich granic wychodziły i wychodzą po to, by zostały uwolnione.
Co robisz, by zadbać o swoje granice? Czy Twoje działanie wypływa z pola bezwarunkowej miłości, czy też może z lęku i strachu?
Dla mnie osobiście to był bardzo intensywny czas. Weszłam w mocne doświadczenie, i zobaczyłam swoje programy oddzielenia, które schowałam gdzieś bardzo głęboko przed sobą. Wszystko to związane z aspektami męskiej energii i relacji. Moja Dusza ofiarowała mi doświadczenie, poprzez, które mogłam zobaczyć i poczuć swoje oprogramowanie. Dotarło do mnie, że każdy mężczyzna, który pojawia się w mojej przestrzeni osobistej, damsko-męskiej, pokazuje mi odbicie mojego wewnętrznego mężczyzny. Te rzeczy, które mnie ruszają w nim są odbiciem mężczyzny we mnie. Postanowiłam się przyjrzeć swojemu wewnętrznemu mężczyźnie, i przyjąć jego słabości, zaakceptować i puścić, przyjąć energię, którą zasilałam dane programy mojej męskiej energii.
U mnie sprawa rozchodziła się o działanie i manifestowanie. Możecie sami spróbować.
Wyobraźcie sobie przejaw swojego wewnętrznego mężczyzny i przyjrzyjcie się temu, jak działa, jak buduje granice, jak realizuje, jak chroni itd. I jak to wyglądało na przestrzeni całego waszego życia, potem ofiarujecie mu miłość i akceptację. A potem zwróćcie sobie moc, która zasilała dany program.
Czysta męska energia jest w realizacji Tu i Teraz , natychmiast, kiedy poczuje impuls płynący od żeńskiej energii z przestrzeni serca, natychmiast podejmuje działanie, nie czeka na lepszy moment, nie czeka na jutro, jest Tu i Teraz, w ruchu, w działaniu, w manifestowaniu.
W związku z tym, że siatki Ziemi zakotwiczały się w pełni do obiegu wyżej wibracyjnych energii czystości, jedności i miłości 12 wymiarowych energii chrystusowych, krystalicznie czystych, wychodziły i mogą wciąż wychodzić wszystkie programy oddzielania, oceny, chęci odcinania się od tzw negatywnych energii, chęć ochrony itd.
Kiedy jesteś w jedności i czystej miłości, kiedy funkcjonujesz z tego poziomu, nie odczuwasz potrzeby chronienia się i odcinania, bo wszystko jest czystą miłością, nic nie jest Tobie w stanie zaszkodzić i Cię skrzywdzić. Ponieważ jesteś emanacją bezwarunkowej miłości i widzisz, że wszyscy bez wyjątku mają ten sam potencjał. Jedyne co, to będziesz mówić NIE, nieświadomości. To znaczy, że w Twojej osobistej przestrzeni nie zgodzisz się na relacje i kontakt z poziomu nieświadomego, z poziomu działania oprogramowania, z poziomu dualności. Powiesz NIE, bo wiesz, że to nie JEST JUŻ Twoja bajka. Nie będziesz odgrywać tych programów z innymi. W otwartości swojego pola wesprzesz każdego, kto chce, kto ma gotowość doświadczyć pola jedności, ale nie będziesz tolerować iluzji oddzielenia w swojej osobistej przestrzeni.
Zabawne jest to, że coraz więcej ludzi widzi i czuje, sczytują się wszyscy na wzajem, tylko co z tego wynika? Często jest, to tylko czcze gadanie między sobą, innymi słowy obmawianie osoby trzeciej, powiązane z oceną, widzę to czy tamto, tra la la… a do tego idzie masa ocen to dobre to złe, to takie to śmakie, gdzie w tym wszystkim jest akceptacja, szczerość i otwartość?
W polu jedności nikt nic przed nikim nie kryje, wszyscy są szczerzy do bólu ze sobą na wzajem. Nikt nie ocenia, wszyscy są w czystości i miłości. I tak jak powiedziałam nie godzimy się tu na zabawy w oprogramowanie, szczerze mówimy co czujemy i widzimy. Każdy sam bierze odpowiedzialność za swoje pole za swoje kreacje doświadczeń i rzeczywistość, każdy sam robi w tym polu porządek, i każdy sam decyduje z jakiego poziomu chce doświadczać. Czasami to równa się powiedzieć NIE osobie, którą się kocha, czasami to zaboli tą osobę, a raczej jej ego, bo z poziomu naszej wyższej istoty nie ma czegoś takiego jak ból. A czasami będzie tak, że osoba na której nam zależy będzie musiała odegrać swój program, bo taki jest jej wybór, i zaakceptujemy to z miłością, lecz nie zgodzimy się na odgrywanie gierek w naszym osobistym polu.
To jest niesłychanie ważny i intensywny czas uwalniania starych wzorców i oprogramowań, kończenia, domykania niżej wibrujących lini czasowych. Dlatego też taką obfitość mamy doświadczeń, dlatego tak dużo i intensywnie się dzieje, byśmy mogli domknąć czasoprzestrzenie w których egzystujemy jeszcze z poziomu dualnego. Jeśli jesteś w pełnej uważności, non stop, na bierząco uwalniasz wszystko, Twoja rzeczywistość zmienia się praktycznie natychmiastowo.
To jest czas, kiedy uczymy się w jaki sposób działa kreacja.
Każda myśl, każde przekonanie, ogranicza Twoje pole manifestacji, kreacji i doświadczania. To jest czas na uwalnianie wszystkich przekonań dotyczących siebie i świata, wszechświata. To jest czas na bycie w Tu i Teraz. Z poziomu chwili Tu i Teraz kreujemy nasze doświadczenie, całą rzeczywistość. By wykreować swoją rzeczywistość na wyższych poziomach wibracyjnych musimy wykorzenić wszystkie dotychczasowe przekonania, wszystkie wzorce myślowe, wszystko to co zakotwicza nas w 3/4 D. Nawet słownictwo, którego używamy ma swoje wzorce, matriksy które nas zakotwiczają w danej rzeczywistości.
Wydawało mi się, że dotąd byłam w ciągłej obserwacji i w pełni świadoma wszystkiego, co się we mnie zadziewa. Okazało się, że nie byłam, słucham siebie uważnie, tego co mówię i jakie myśli się pojawiają, nie chodzi już o wzorce reakcji, ale o przekonania. Na przykład: że coś musi długo potrwać zanim to zrobię, że to jest takie czy takie, kasuje wszystko po kolei co się ujawnia. Wszystkie słowa pod tytułem trudne, i tym podobne kreujące opór i zamykające drzwi do nowej rzeczywistości. Uwalniam, trans-mutuje , przyjmuje nowe wzorce.
Jednocześnie to powoduje, że mam ciało „wywalone w kosmos”, z jednej strony zmęczenie z drugiej uczucie niesamowitej mocy. Dużo zmian na poziomie fizycznym, w kręgosłupie , mięśniach, układzie nerwowym i na skórze. Czuje się jak fazie transmutacji z gąsienicy w motyla, jakby w pewnym zawieszeniu i bezruchu, a jednocześnie dzieje się tyle we mnie i w okół, że trudno to jasno zdefiniować i opisać.
To oczywiście moje osobiste odczucia i wglądy, jednak obserwuje przyjaciół i osoby, które pojawiają się w mojej przestrzeni, okazuje się że nie jestem osamotniona w swoich procesach, dzieje się to globalnie, dla każdego w wyjątkowy dla niego sposób.
Przytulam z całego serca i życzę Wam odwagi by zanurkować w siebie i odnaleźć w sobie tą krystaliczną czystość, by móc ją przejawić w materii Tu i Teraz
Dorota Ewa Gołach

You Might Also Like...

No Comments

    Leave a Reply